Oj! się porobiło! cały weekend filcowałam szale i kończyłam mój obraz, tym razem w duszy gra mi na zielono. Bardzo lubię dotykać płócien i malować rękami, czuję wtedy, że na mój obraz przenika energia miłości z mojego serca. Pokazuję obraz, ale nie jest jeszcze dokończony, potrzebuje czasu żeby dojrzeć.
W malowaniu tak jak w życiu ważny jest cel, ale droga do niego prowadząca staje się ważniejsza, więc celebruję ją!
Zielona- zieloność?
sobotnio-niedzielny szaliczek filcaczek
Tak zadziało się na ostatnim warsztacie wtorkowym, że obie z Marysią malowałyśmy na zielono, jej obraz z przewodnikiem duchowym poniżej:
moi przewodnicy też się pojawili i też na zielono!
kolejne warsztaty Vedic Art w Bydgoszczy (kameralna domowa pracownia) 26 i 27.04.2014 Zapraszam
każdy wtorek od 17 do 20 spotkanie przy malowaniu Vedic, można przyjść jednorazowo i popróbować!